Zabawka dopasowana do dziecka

Choć swego czasu głośno było o nienarzucaniu dzieciom ról, postaw i zachowania typowych dla ich płci, to nie ulega wątpliwości, że dorośli i tak najczęściej i najchętniej wybierają maluchom zabawki dopasowane do płci. I tak dziewczynki mogą liczyć na zestaw Glimmies Aquaria, a chłopcy różnego rodzaju samochody. 

Czy to dobrze, czy źle? Dyskusja trwa od dłuższego czasu. Na pewno w znacznym stopniu takie zabawkowe wybory podyktowane są przyzwyczajeniem, ale też względami kulturowymi. Ponadto obdarowywanie malucha zabawkami dopasowanymi do jego płci wpisuje się w umacnianie jego tożsamości. Dlatego za wszelką cenę nie ma co przełamywać tych schematów. Z drugiej jednak strony, słuchanie dziecka też się opłaca. Niektóre maluchy samodzielnie wybierają to, co im się podoba. Robią to instynktownie. Kiedy córka upomina się o kolejne elementy zestawu Exogini, można jej go kupić. A nuż w przyszłości zdecyduje się na bycie kapitanem statku. I wbrew pozorom nie będzie pierwsza, ponieważ przedstawicielki starszych pokoleń przetarły jej szlak. Chodzi o to, by zachowując pewne kulturowe zasady jednocześnie nie ograniczać samodzielności dzieci w dokonywaniu nawet niewielkich wyborów. Chłopcy mogą bawić się wózkami i lalkami, choć niewątpliwie niewielu jest tym zainteresowanych. Niektórych rodziców przeraża taki widok, ale w rzeczywistości nie jest to nic dziwnego. Każde dziecko jest nieco inne, a co za tym idzie po swojemu szuka własnej tożsamości. Nie warto mu w tym przeszkadzać, lepiej wspierać w samodzielnym myśleniu.