Historie niesamowite

To chyba lubi każdy, niemniej do każdego wieku nie mogą być zastosowane. Szukając płaszczyzny porozumienia dla pokoleń, czegoś, co pozwoli dzieciom bawić się i z powodzeniem w towarzystwie dorosłych, warto się zastanowić nad pewnym wynalazkiem człowieka, który w obcym kraju, musiał się borykać z niedoskonałością rozumienia oraz posługiwania się w obcym języku. Powstała na tej bazie gra, zawierająca w sobie synonim zakazanego wyrazu albo tematu, ma swoje własne Taboo, niemające wiele wspólnego z zakazanymi historyjkami. Jest to ostatnio całkiem nowatorski sposób spędzania wspólnie czasu z rodziną, w której dzieci skończyły już trzy latka. Wiekowa poprzeczka przy tym nie została postawiona dlatego, że gra ma w sobie coś zbereźnego, ordynarnego czy brzydkiego i dla dzieci nieodpowiedniego. Chodzi tu o to, że trzeba nieco więcej kojarzyć, niż maluch jest w stanie, żeby w grze móc czynnie uczestniczyć. Opisywać gry, jej szczegółowych zasad, nie ma potrzeby. Instrukcja jest czytelna i dla każdego powinna być zrozumiała. Jednak jej pewien aspekt można, a nawet wskazane jest, tutaj omówić.
Otóż jest to doskonały sposób nauki synonimów oraz opisów sytuacyjnych. mogący być przydatny później w szkole. Czy to do wypracowań, czy do omawiania tematów na lekcjach, czy w luźnych rozmówkach podczas przerw w dorosłym życiu do opisywania sytuacji i zdarzeń w sposób barwny, niebędący dla słuchaczy katorgą. Można się z niej nauczyć opowiadać tak, że czarne historie nie staną się konieczne, żeby zainteresować otoczenie, nawet czymś błahym z pozoru.